Jesteę Dilerem

Urlop minął. Nie powiem, ale trochę mi brakowało jeżdżenia.


Nowe błotniki (55 zł). No trzeba było w końcu wymienić. Nie jest idealnie. Ale jest.

Zaczynamy też nowy sezon. Nowości widać co krok. Przede wszystkim zlikwidowali bonusy. Pisałem tu o nich w każdym chyba wpisie, także teraz czuję się skołowany. Nie będzie już pędu do nowych zleceń...? Wszystkie wyliczenia, plany na następny miesiąc - to wszystko trzeba zweryfikować na nowo. Obrać nową strategię.


Ul. Leczkowa w Gdańsku. Leczkow Konrad to taki Adamowicz tylko 600 lat wcześniej. Burmistrz zabity w czasie sprawowania funkcji. Obaj pochowani w kościele Mariackim

Co jeszcze nowego?
Po raz pierwszy miałem dziś dostawę ze sklepu z konopią. Także jestem dilerem. Mógłbym tu podać mój biogram, ile lat nauki, studiów, szkoleń - a na końcu dać info, że rozwożę konopię. Taki właśnie kurs dzisiaj mi się trafił.

Jest to związane z rozwojem tej branży. Dostarczać można różne usługi nie tylko jedzenie, także u nas też powoli to wchodzi. W Gdańsku mamy jak na razie jedynie konopie, karmę dla zwierząt oraz akcesoria fryzjerskie.

Nowy sezon to i nowi ludzie. Część z nich to wakacyjni "dorabiacze", ale kto wie. Dzisiaj np mijałem się naszą kurierką na hulajnodze. To też ciekawa opcja - acz trzeba być świadomym ograniczeń zasięgu takiego urządzenia. Mijałem też kuriera, który pracuje tak samo długo jak ja, ale dopiero dzisiaj pierwszy raz się mijaliśmy w pracy. Jeździ w innych godzinach. Rozmawiałem też z kurierem pracującym od tygodnia.

Jakie zmiany zafundowali nam szefowie?

Zlikwidowano bonusy, a w zamian podwyższono stawkę o 3 zł za każde zlecenie dostarczone w godzinach 12-15 (pn-pt) oraz w niedzielę. Gwarancje godzinowe zostały (18 zł/godz. gdy jest mały ruch i gdy jesteśmy zapisani).

Opera Zrzut ekranu_20200818_200235_docs.google.com.png
*Na tym wykresie widać, że moje zarobki z całego roku ratowały właśnie bonusy. *

Niby fajnie, ale jak człowiek zacznie spokojnie liczyć, to jednak jest to spore ograniczenie zarobków, zwłaszcza dla tych najbardziej pracowitych (nie ja). Ci którzy pracowali od rana do nocy, dzień w dzień teraz nie mają już szansy na bonus 1500 złotych - ale muszą dzień w dzień zbierać te dodatki. Ich w sumie może wyjść koło 600 zł. Dla jeżdżących mniej jest to szansa na większe zarobki codzienne. Niby do takich należę, ale ciężko mi będzie uzyskać np >500 zł dodatków, a tyle miałem np w maju i lipcu.

Trudna sprawa tak teraz przestawić się na nowy sposób zarabiania. Trzeba teraz po prostu łapać jak najwięcej zleceń w gorących godzinach. Pytanie ilu nas będzie tak robić - bo jeśli wszyscy to raczej się będziemy nudzić w tych godzinach. Wyliczenia jakieś już mam, ale to nie taka prosta sprawa. Zwłaszcza, że za tydzień mogą być nowe zasady lub gorące godziny.

Przyszedł pierwszy dzień testowy. Zapisałem się na jazdę od 14 do 17. To oznacza, że miałem godzinę lepszych zarobków a potem 2 godziny gorszych. dlatego zacząłem pół godziny szybciej. Opłacało się bo w tym "lepszym" czasie złapałem 3 zlecenia. Kolejne 5 to była nuda i "motywacja ujemna". Nie chcę się pracować wiedząc, że kolejne kursy są mniej płatne.

Opera Zrzut ekranu_20200818_200726_www.strava.com.png

Na mapie te lepiej płatne kursy zaznaczyłem gwiazdką. Nic ciekawego nie "zwiedziłem". Słońce grało mocno i kapelusz pomagał, ale i tak było dość ciężko.

Kolejne kursy podsumował bym tak:

(z punktu widzenia domu)

  1. dalej,
  2. bliżej,
  3. dalej,
  4. dalej,
  5. dalej,
  6. bliżej,
  7. dalej,
  8. bliżej.

Cieszył mnie punkt 6 bo miałem szansę wręcz na błyskawiczny powrót do domu. No, ale 5 minut przed końcem dyżuru wpadła jeszcze Zaspa - zlecenie podwójne. Na szczęście ostatnie zlecenie było nieco bliżej. Do domu miałem 2 km - to nie dużo.

Opera Zrzut ekranu_20200818_201224_docs.google.com.png
Tu widać zarobione dzisiaj 94 złote i pozostałe dane


This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io


14403
Cycling