Na swoim jeździ się łatwiej

Dzisiaj system nie był dla mnie taki wredny jak wczoraj. Wręcz był przyjazny. Wysyłał mnie tam gdzie jeździłem najczęściej. Efektem tego będzie mniej zdjęć i mniej opisów turystycznych.
Powolny, poranny rozruch usługi zaprowadził mnie w godzinę do Wrzeszcza. Spostrzeżenie? Stała klientka wczoraj miała białą maseczkę, a dzisiaj różową.

Kolejne dwie godziny jeździłem po Wrzeszczu. to dobry znak, bo znaczy, że nie było długich tras przerzucających człowieka między skrajnymi dzielnicami miasta.

Kolejne 1,5 h to był powrót na Przymorze. Mogłem porównać dzisiejsze osiągi z wczorajszymi. W porze obiadowej miałem jakieś 8 tysięcy kroków mniej i 15 złotych na koncie więcej.

Pojawił się tu półgodzinny przestój, ale siły jeszcze miałem to czekałem. Zmarzłem, ale dzięki temu jak dostałem w końcu zlecenie to ruszyłem pędem do klienta.

Najpierw na Zaspę, potem na Przymorze i Zaspę. Z Zaspy do Wrzeszcza i na koniec jeszcze kurs po Wrzeszczu.

Jak myślałem o tych wszystkich dzisiejszych 14 kursach to wszystkie były OK. Żaden nie był jakiś długi. Średnio jeden kurs to były dzisiaj 3 km, a wczoraj 5 km. Dzisiaj mimo tego czekania (wczoraj tego praktycznie nie było) zarobki wyszły 3 zł/h wyższe niż wczoraj.


Strzyża ul. Grunwaldzka. Dzisiaj zagłębie meblowe, dawniej budynki należące do niemieckiego wojska


Ul. Słowackiego róg Trawki. Dzielnica Brętowo, czyli dla nieobeznanych taki zachodni Wrzeszcz


Ul. Leszczyńskich. Dzielnica Zaspa. W tle nowe inwestycje do których często jeżdżę ze zleceniami


Ul. Leszczyńskich. Dzielnica Zaspa. Na pierwszym planie Cmentarz Ofiar Hitleryzmu. Tu po wojnie chowano ofiary wojny, tu też uroczyście pochowano Pocztowców Polskich, których szczątki odnaleziono dopiero po 50 latach
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io


16481
Cycling

Opera Zrzut ekranu_20210203_193218_docs.google.com.png

Opera Zrzut ekranu_20210203_180601_www.strava.com.png