Dużo przyjemności

Po dniu leniuchowania jeśli chodzi o aktywność fizyczną przyszła niedziela. Stawka komercyjnie podwyższona o złotówkę (walentynki) to można wyjechać na rower i przy okazji zarobić.

Grunwaldzka między Żakiem a Galerią Bałtycką. Jak widać rowerem jechało się dobrze, ale piesi warunki mają fatalne. Wcale się im nie dziwię, że chodzą po drogach rowerowych

Pierwsze zlecenie zawołało mnie z domu na Garnizon (dzielnica Strzyża/Wrzeszcz Górny). Bardzo krótka dostawa. Drugie zlecenie z Galerii Metropolia na ulicę Aldony. Miałem małe dejavu bo w tej kamienicy byłem w czasach studenckich na imprezie.
Trzecie z Młynisk/Aniołków do Wrzeszcza Górnego (Studzienka).


Widok z Galerii Metropolia

Te trzy zlecenia łączył fakt, że wszyscy klienci podali mi kody do domofonów. Taki drobiazg. Druga dzisiejsza ciekawostka to była wizyta w restauracji która bierze udział w akcji #otwieraMY. W środku tłum ludzi. Przy każdym stoliku ktoś. Odważni są. Dla sanepidu napiszę, że ta restauracja znajduję się na ulicy Kruczkowskiego 14 :)


Wrzeszcz Dolny, widać jeszcze przedwojenny wrzutnik na listy

Czwarte zlecenie z pizzerii do jej stałego klienta, który bez względu na porę roku i pogodę zawsze do nas wychodzi... w japonkach. Tak było i tym razem. Byłem dość blisko domu, ale w aplikacji wisiało mi jeszcze jedno zadanie. Okazało się, że jednak jadę na północ do Oliwy i z jedzeniem na Przymorze Małe do innowacyjnego wysokościowca z czasów schyłku Gierka. Wjechałem na 17 piętro. Niestety widoków z góry nie uświadczyłem.


Gdańsk, dzielnica Przymorze, ulica Chłopska 7

Mogłem kończyć, ale byłem w dość bezpiecznym miejscu, z którego raczej nie powinienem jechać na południe. Zaryzykowałem i się opłaciło. Szóste zlecenie na Przymorze i z jedzeniem do Oliwy czyli blisko domu.


Tu zakończyłem pracę i sfotografowałem podwórko na ulicy Husa
Tak minęły dwie godziny jeżdżenia służbowo. Licznik zarobków wskazywał kwotę brutto - 79 zł. Licznik kilometrów w aplikacji ponad 19.




Dojazd do ZOO w Oliwie. Ulica Karwieńska
Roweru mi było mało, ale skończyć chciałem na jakiejś przyjemnej przejażdżce w miejsce gdzie dawno nie byłem. Dlatego pojechałem pod oliwskie ZOO. Ludzi sporo sądząc po parkingu. Licznik wskazywał, że w środku jest bodaj 807 osób. Czyli zwierzęta wygrywają bo ich jest 864 sztuki.
https://zoo.gda.pl/o-zoo/zoo-w-liczbach/


Gdańsk, dzielnica Oliwa, ulica Bytowska, w zasadzie koniec Kwietnej, tzw. Zameczek Mormonów

Wracałem naokoło mijając Zameczek Mormonów, który nie jest ani zamkiem, ani nie ma, ani nie było tam mormonów. To taka przekorna nazwa związana z tym, że ten budynek odwiedzało wiele dziewcząt. Takich normalnych, chcących się czegoś nauczyć. Nazwa przekorna i złośliwa, ale została.


Widok na nasz oliwski, spacerowy punkt widokowy. To wzniesienie liczy 100 m npm a na nim od lat 70. znajduje się wieża widokowa. Wcześniej, za Niemca, wieża przypominała latarnię morską, ale została wysadzona w powietrze w 1945 z obawy, że Armia Czerwona ją wykorzysta do ostrzału miasta


Pod tą czerwoną kreską kryje się aż 6 tras za minimum 13 złotych
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io


11739
Cycling

Opera Zrzut ekranu_2021-02-14_210617_docs.google.com.png