Spacer "leśnika"

Przyjemnych kilka aktywności. Po pierwsze spacer w takiej formie jaką lubię najbardziej. Najpierw dojazd rowerem do lasu. Tam przypięcie rowerów i spacer, a na koniec znowu powrót do domu.

Fotorelacja będzie tylko z tego spaceru. Dzisiaj zrobiłem sobie "spacer leśnika". Korzystałem z wiedzy mojego taty - emerytowanego leśnika, któremu wielokrotnie pokazywałem zdjęcia "wycinek" z pytaniem "Co on na to?". Tata mi spokojnie tłumaczył. Używał słów: rębnia, odsłanianie, trzebież, plany na wiele lat. Nigdy w jego oczach nie zauważyłem trocin, ani radości z wielkiej kasy jaką LP zyskały za sprzedaż drewna. To tytułem wstępu.

Podpisy będą na podstawie strony Lasów Państwowych, która dokładnie opisuje każdy drzewostan. Jeśli nie znacie się na drzewach - to macie właśnie mapę, która wam to wszystko powie, oddział po oddziale. Z mapy Banku Danych o Lasach można wyczytać mnóstwo informacji. Zachęcam do sięgania właśnie tam. Polecam tam spojrzeć a niekoniecznie na ostatnio popularną czerwoną mapę miłośników przyrody, która do jednego worka wrzuca wycinki, rębnie i trzebieże a wszystko wygląda jakby czekało nas masowe wylesianie kraju. To tak jakby mapę remontów w Polsce podpisać jako "Mapa wyburzeń w Polsce". Byłby szum w mediach? No właśnie.

Dzisiaj szliśmy np. przez dwa odziały leśne zaznaczone na tej mapie. Niczym się one nie wyróżniały od sąsiednich oddziałów. Na wstępie jeszcze chciałem odpowiedzieć na częste pytanie i jednocześnie oburzenie, że ścina się zdrowe drzewa. Tym osobom postawiłbym pytanie czy chcieliby mieć spróchniałe meble... Przejdźmy do fotorelacji.


Dolina Świeżej Wody - czyli pozostałość po romantycznych Niemcach, którzy każdą dolinkę musieli barwnie nazwać. Język niemiecki jest bardziej zwarty, także po niemiecku okolicę nazywano po prostu Frischwasser. Płynie tu Potok Prochowy - malutki dopływ Potoku Oliwskiego. Po prawej stronie 150 letnie sosny. Ich wiek dojrzałości rębnej (szczyt przyrostu) to 120 lat. Wniosek - do stopniowego wycięcia tak by w międzyczasie wyrosło nowe pokolenie. Gęstość tych sosen tu to 8/10 czyli 80% drzew I-piętra to sosny, 10% to dęby i 10% buki. Wśród II-piętra udział drzew jest już zupełnie inny: po 50% mają buki i dęby. Pozytywna wiadomość po zastępujemy w ten sposób przemysłowe, poniemieckie sosny i przywracamy tu bardziej naturalny gatunek.

Opera Zrzut ekranu_2021-03-28_214050_www.bdl.lasy.gov.pl.png
Na mapie widać, że w lasach zaznaczono ułamki. W mianowniku mamy najciekawsze informacje - zapisany skrótem gatunek drzew oraz ich wiek. Po kliknięciu w dalsze ikonki mamy kolejne informacje. Po najechaniu myszka na skróty nieraz wyświetla się rozwinięcie skrótu.



Tu dwa zdjęcia jak zbaczamy z drogi w Frischwasser w kierunku północnym. To ciekawa, dość stroma ścieżka, która po łuku ładnie wchodzi na grzbiet pagórków. Rosną tu sosny, widać też sporo pociętych drzew pozostawionych jakby w nieładzie. To nie jest efekt "pośpiechu i ucieczki" drwali a celowy zabieg by gnijące tu drzewa dodatkowo wzmocniły gleby. Rosną tu 110-letnie sosny, które stanowią 50% tutejszych drzew górnego piętra. Ich wiek dojrzałości rębnej to 120 lat, także należy się tu spodziewać w najbliższych latach panów z piłami. Jak na razie prowadzona jest tu jedynie trzebież późna, czyli ułatwianie rozwoju drzewom rosnącym w podszycie (tu są to buki).


Gdy tu szliśmy to już z daleka widać było jakby polanę, może wycinkę. Okazało się, że to nie była wycinka (wycinka oznacza cięcie do zera), ale miejsce gdzie rosły młodniki. To nadal ten sam oddział leśny także wybaczcie, ale tu już bym musiał pytać leśniczego o co dokładnie chodzi. Na oko widać tu nowe pokolenie buka.


Tu akurat od drzew bardziej mnie zainteresowała historia. Pamiętam, że już tu byłem nieraz. To miejsce to dawna granica państwa. "Upraszczając świat" to przed wojną po lewej mieszkali Polacy a po prawej gdańscy Niemcy (Wolne Miasto Gdańsk). Na mapach leśnych to ciekawe miejsce bo po "polskiej" stronie mamy 105-letnie buki (50%) oraz 85-letnie buki (30%). Ile czasu tym drzewom zostało do rębni? Jakieś 15 lat, przy czym u nas stosuje się rębnie częściowe. Stopniowo przez 20-40 lat wycina się najstarsze drzewa tak by w międzyczasie rosły te młodsze (uproszczenie).

Po stronie "niemieckiej"(po prawej stronie) mamy 130-letnie świerki (50%) i sosny (30%) a wiek dojrzałości rębnej przekroczyły już one 40 lat temu. Wniosek? Należy się tu spodziewać trzebieży. Trzebieży czyli miejscowych cięć (kod IVd) a nie wycinki.

To miejsce to ciekawy przykład jak do gospodarowania lasami podchodzili Niemcy. Sadzono głównie drzewa iglaste bo one szybko dają drewno. Stąd teraz polscy leśnicy stopniowo zastępują te gatunki liściastym bukiem i dębem.


Ścieżka idąca w zachodnim kierunku grzbietem pagórka. Za pojedynczymi brzozami widać po prawej stronie młode buki. Mają one jedynie 30 lat i stanowią jedynie 30% drzew w oddziale. W mapach widać bardzo ciekawy podział. Tutejsze buki mają 20, 30, 40 i 50 lat, czyli co 10 lat sadziło się tu kolejne pokolenie (upraszczam). Stanowią one kolejno 10, 30, 10 i 20% wszystkich drzew w tym oddziale. Jakie prace gospodarcze czekają na te buki? Trzebież wczesna - taka by drzewa wzajemnie nie przeszkadzały sobie w rozwoju. Po lewej stronie ścieżki widać 55-letnie i 43-letnie buki.


Na powyższym zdjęciu młode buki gęsto rosnące w dolince na południe od drogi w Frischwasser. Ten oddział leśny jest bardzo zróżnicowany bo prócz tych drzew mamy stare buki i dęby (175 lat). Dominują buki i jest ich tu wiele pokoleń. Co czeka ten fragment lasu? Tylko spekuluję - trzeba by zapytać tutejszego leśniczego. Prawdopodobnie trzebież uprzątająca, czyli ścięcie najstarszych drzew przeznaczonych do usunięcia. Potem uzupełnienia. Na mapie "czerwonej" (społecznej) ten teren oznaczono podpisem, że 50% starych drzew będzie tu wyciętych. Jak jest widzicie na zdjęciach. Przede wszystkim rosną tu młode lasy a usuwanie najstarszych drzew będzie miało formę uprzątającą i kończącą wieloletnie działania.


A tu jedyny na naszej dzisiejszej trasie las wilgotny. W końcu okresowo płynie tu Potok Prochowy. Rośnie tu głównie jawor i buk i mają po 75 i 90 lat. Teren bardziej przypomina rezerwat przyrody - taki rzeczywiście jest kilkaset metrów dalej.

Opera Zrzut ekranu_2021-03-28_230342_www.strava.com.png

Koniec spaceru "leśnika". Trasę tego spaceru widzicie na powyższej mapie.

Po powrocie do domu znalazła się godzinka wolnego przed obiadem to spożytkowałem ją na dowiezienie jedzenia rodzinie z ul. Rzeczpospolitej 4. To była szybka forsa bo z powrotem byłem już po 25 minutach. Do kieszeni wpadnie 9 złotych netto a 13,6 brutto.

Opera Zrzut ekranu_2021-03-28_230436_www.strava.com.png

Opera Zrzut ekranu_2021-03-28_232136_docs.google.com.png

Następne aktywności rodzinne mierzył krokomierz, ale zauważyłem że podczas jedzenia przy stole kroki nie są liczone.


This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io


11694
Cycling, Walking

TEST EDYTOWANIA PO 22 dniach