Murale a morale

Wczoraj był dzień prywatny i przewodnicki zarazem. Zapraszam do czytania tu bo wpis już poprawiłem, dodałem zdjęcia i opisy.

Na początek fotorelacja:


W tym bloku jeszcze nie byłem. Krzywy ten blok. Tu miał 12 pięter, ale klatkę dalej był niższy. Widok słaby. Trochę na morze, a trochę na osiedle Jelitkowski Dwór. Blok przy ulicy Jana Pawła II na przeciwko szpitala


Gdańsk-Zaspa, ulica Skarżyńskiego, ale mural jest na ścianie bloku przy ulicy Dywizjonu 303 nr 13A


To mural Jacopo Ceccarelliego

A ten mural "rozmawia" ściana w ścianę z tym poprzednim. Nawiązanie do Chopina

Dzisiaj już jako kurier trochę powspominałem wczorajszą wycieczkę. Uzupełniałem braki w zdjęciach. Tak szczerze to bez tego ten dzień byłby nieudany. Najpierw godzinę czekałem na akceptowalne zlecenie w domu i ta godzina zepsuła mi zarobki. Na starcie byłem 20-30 złotych do tyłu. Jak już byłem na rowerze to było OK. Zlecenia wpadały jedno po drugim. Zaspa i murale podbudowały mi morale. Przyjemnie było uzupełnić sobie wczorajszy dzień.

Z ciekawych rzeczy jakie usłyszałem dzisiaj na rowerze:

  • "Jedzenia nigdy nie przekazujemy tylko sami je zjadamy". To usłyszałem od pana na recepcji po tym jak w telefonie usłyszałem klienta proszącego by jedzenie zostawić na recepcji.
  • "Słabo". To był komentarz starszego małżeństwa na fakt, że rozwożę rowerem. Myśleli, że samochodem :)

Na koniec dnia jeszcze pojechałem do klientki, która być może jest piosenkarką. No ale dalej nie wiem bo kojarzę głos a nie wygląd. Do tego głos dziękujący za jedzenie jakoś nie pasuje mi do piosenek.

No dobra, na koniec dnia był jeszcze spacer by przeskoczyć #poprzeczkę. Fajnie spacerować wieczorem.


This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io


20423
Cycling

screenshot_2021_07_19t222557.634.png

screenshot_2021_07_19t221304.476.png