Sprawy hajfowe i codzienne

Sprawy hajfowe:

/tak będę roboczo nazywał hive.blog/

Przy okazji szkolenia w Kuźni w Oliwie próbowałem znaleźć post @merthin z jego odwiedzin w tym miejscu. Chodziło o śląską maszynę (stalowe koło młyna z początku XX wieku z Królewskiej Huty czyli dzisiejszego Chorzowa). Szukanie zajęło mi z 20 minut. Słabo działa u nas wyszukiwarka i to jest pięta achillesowa hajfu. Skoro tu jest tyle wartościowej treści to powinno się to dawać znaleźć. Wpisanie w https://hivesearcher.com/ "kuźnia" nie pomogło. Trzeba było szukać po kolejnych wpisach użytkowania a to jest przewijania na 5 minut.

Druga kwestia: Czy ma sens zakładanie społeczności bez społeczności?
Widzę jakie zalety ma hajf i ten brak hejtowania chętnie bym zobaczył w sprawach społecznych i miejskich. Ostatnio m.in. jeden z radnych dzielnicowych próbuje rozruszać społeczność Gdańska (mieszkańców, działaczy, polityków itp). Zaprosił ludzi, napisali co by chcieli zrobić i jest to.... grupa na facebooku. Dwa lata temu było podobnie. Kolejne grupy powstają i można sobie powylewać swoje żale. Nie mam nic przeciw, ale czemu nie hajf?

Byłoby wzajemne napędzanie się do Dobra, zaangażowania, wspieranie tych którzy mają pomysły, walczą z administracyjnym betonem, próbują rozruszać społeczność wokół siebie. Musieli by jeszcze lubić pisać o tym co robią. Z tym może być problem.

No i mam wątpliwości bo widzę, że społeczności tu chyba niezbyt działają. Nikną we wpisach użytkowników. By były bardziej angażujące trzeba by chyba zrezygnować z obserwacji feed'u i obserwowanych użytkowników (friends).

Sprawy codzienne:


Piwnice Dworu Ernstal

Zwiedzanie Kuźni nadaje się na odrębny post tylko trzeba by tę (pardon) gumę od gaci (chodzi o dzień) bardzo rozciągnąć. Spędziliśmy tam niemal 3 godziny. Imponująca jest siła małego potoku, która dzięki kołom młyńskim potrafi poruszyć oś z 4 drzew i dalej młot. Tym samym też skłania kowala do pracy.


Chyba ten fragment mechanizmu mnie najbardziej zaciekawił. 9 czopów na obręczy wału - po prawej jest ten wał z 4 drzew. Po lewej widać fragment młota, który działa trochę jak huśtawka dla dzieci na placu zabaw

Wieczorem w końcu udało mi się także wyjechać pojeździć trochę jako kurier. Ostatnio cykl szkolenia (dzień w dzień, długo, ciekawie, męcząco, te same godziny) powodował, że po powrocie do domu nie miałem ochoty wyjeżdżać tylko po to by zarobić 20 złotych. Dzisiaj mi się w końcu zachciało. Zarobione jakieś 40 złotych. Trasa i tabelka poniżej.


Zejście do tunelu przy PKP Gdańsk-Oliwa

scrnli_5-04-2022_22-37-08.png

scrnli_5-04-2022_22-39-45.png


This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io


05/04/2022
14706
Cycling, Daily Activity, Photowalking