
Kurierzy lubią zimę najbardziej na świecie, dorośli im mówią "Nie wierzę!"
Ostatnio moje rowerowe dorabianie nie ma w sobie za grosz turyzmu. Wysokie piętra z galeriami widokowymi też mnie dziś omijały.
Pisałem kiedyś o budynku Żaka w Gdańsku. Lata temu wyprowadzono stamtąd studentów i wprowadzono Radę Miasta. Studenci w zamian dostali ten budynek na granicy Wrzeszcza i Strzyży. Fajne tam kino jest - z tych starych, normalnych
Myślałem, że będzie ładne zdjęcie, ale zdjęcie to jednak co innego niż oko. Ulica Słonimskiego na Garnizonie (Wrzeszcz/Strzyża)
Jeden z bloków na Szczecińskiej takie ma korytarze. Pierwszy raz błądziłem tutaj niemiłosiernie. Przed drzwiami na wprost korytarz skręca w lewo. Tak się idzie do wyjścia. Escape room
Tyle zdjęć z dziś.
Niestety turystycznie nie wychodzi, ale coś za coś. Finansowo niby jest lepiej (tabela na dole). Tak się trafiło, że ostatnio włączałem się głównie w lepiej płatnych godzinach. Dzisiaj udało mi się nawet połączyć dwa lepije płatne bloki godzinowe. Czasowy rozkrok zrobiłem. No i jeździłem znów po tych samych podwórkach. Nawet rejestrator nowych odcinków (wandrer.earth) się jakby zaciął.
Tak właśnie dzisiaj jeździłem. Promocje dla klientów zaowocowały wyższymi stawkami dla nas kurierów. W dość nietypowej dla mnie - podwieczornej porze postanowiłem to wykorzystać i trochę nadrobić kilka dni pauzy. Jeździłem 4 godziny i nie były one specjalnie przyjemne. Zarobiłem tyle co wczoraj w 5 godzin. Ruch nie był zbyt duży, było dość spokojnie i nie było specjalnie co odrzucać. Trzeba było brać zlecenia jakie wpadają.
Z ośmiu dostaw:
Był jeden nietypowy tekst klienta gdy odsuwałem się od drzwi (dostawa bezkontaktowa, takie procedury):
Tak zleciało. Wczoraj jeździło mi się dużo lżej.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io
Cycling
Login with Hivesigner to be able to comment this article