Sopockie zakamarki
Pustka rozwożenia
Kolejny dzień rozwożenia. Na rowerze no bo jak? :)
W skrócie w skali szkolnej było tak:
Start pracy 2+/6
Zarobki 2/6
Poznawanie miasta: 3/6
Samopoczucie 3-/6
Start pracy oceniłem na 2+ bo nie było tragicznie, ale jednak musiałem w nadziei na przyszłe zlecenie przemieścić się do sąsiedniego Wrzeszcza. Tam czekałem jakieś 10 minut. Ach gdzie te czasy gdy zlecenia wpadały w całym Gdańsku? Po tym zleceniu kolejne 20 minut czekania.
Te kilka zdjęć dobrze obrazuje dzisiejszą pracę: ładowanie telefonu, dobry opis klientki, dostawa piesza, sporo siedzenia
Zarobki "dołowały" i dlatego dostają dwóję. Po południu jedynie przez godzinę było co robić. 4 zlecenia były jedno po drugim, ale później "zdechło". W "szczycie" tempo zarabiania wzrosło do 23 zł/h, ale żałosne jest to, że to był dzisiaj górny pułap. Skończyło się na 19,6 zł/h. W sumie 120,6 zł. Jeździłem nieco ponad 6 godzin. Zleceń na godzinę: 1,6. Marność.
Kilka ciekawych perspektyw miasta było, ale dalekie one były od tego czego oczekują turyści. Trochę przemysłu, trochę szerokich ulic. Do tego dużo galerii handlowych gdzie dzisiaj czekałem na zlecenia podpięty pod darmowe ładowarki. Poniżej fotorelacja:
W tle Galeria Bałtycka, ale tu widziana z niezwykłej i niedostępnej perspektywy ulicy Staszica
ul. Staszica - tu zastanawiał mnie kir na polskiej fladze
@kwiatki_na_klatkach to lubią
Garnizon posiada klatki schodowe w tym stylu
Dzielnica z muralami
Ta sama dzielnica, ale malunki ma z epoki prostych form geometrycznych ocierających się o pastelozę i inne choroby
Lotnia - centrum handlowe w dawnym hangarze
ul. Marynarki Polskiej
Samopoczucie zepsuły niskie zarobki. Przy takim słabym tempie zarabiania nie miałem siły na jeżdżenie jeszcze 2-3 godziny dla osiągnięcia tych 200 złotych. No i ta przejmująca pustka. Powiedzmy, że chodzi o brak zleceń, ale kto czytał wczorajszy wpis ten wie o co chodzi.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io