Przy okazji dostaw

Dostawy lokalne i sopockie plus dużo zieleni (włącznie z wdarciem się na działki)

Nieczęsto mam zlecenia z 3 aplikacji. Dzisiaj się udało, także będzie małe porównanie. Wyliczenia na końcu. Wcześniej fotorelacja, a po środku będzie o dostawach bezkontaktowych. Fotorelacja: Początki były słabe krajobrazowo, a

Kaliski niewypał odreagowałem na rowerze

Miałem dzisiaj oprowadzać wycieczkę. Umówiona już w marcu. Było prośby o potwierdzenie wycieczki, były potwierdzenia, było zlecenie wysłane mailem, były dane do faktury. Byliśmy umówieni. Na kilkanaście godzin przed wycieczką trochę dziwił b

Lokalne rowerowanie po raz 923

Ciekawe, że akurat dzisiaj wyszła publikacja o historii osiedli po których jeżdżę najczęściej. Moje katalogowanie widoków i ulic wydaje mi się podobne. Jak ostatnio porządkuję te wpisy to najczęstsze hasła to "falowce" oraz "Zaspa". Także za

Sopockie działki

Po pierwsze dziękuję bo ostatnie moje opisywanie jeżdżenia było warte mniej więcej tyle ile same jeżdżenie. Nieraz po zakończeniu dostaw jeszcze przez kilka godzin okazjonalnie się spogląda czy nie wpadły jakieś drobne napiwki. Dzięki Wam ma

Bardzo skromnie: Neptun Park - Futerały - Górskiego

Przy okazji dostarczania jedzenia pod różne adresy udało mi się znowu być w Neptun Parku, czyli ani parku ani przy Neptunie. Chodzi o jedno z najlepiej położonych w Gdańsku - bo nad morzem - osiedlu w Gdańsku. Konkretnie znajduje się ono na

Przed deszczem

Dorabiamy dalej, ale dużo skromniej niż parę lat temu. W jednym zdaniu zarobiłem 82 złote w 2,5 godziny i było OK. Wziąłem się ostatnio za katalogowanie moich wpisów (raindrop.io) pod kątem odwiedzonych każdego dnia miejsc. Dzisiejsze

Pół-majówka pół-praca

Ale przyjemnie! Znowu dobrze wybrałem środek lokomocji! Tłumy w korkach (wypadek na obwodnicy oznacza u nas zakorkowane miasto) a ja wyprzedzam na swoim nieelektrycznym rowerze zdrowo kolejne auta. Tętno przyjemnie rośnie, oddech

Z czarną aplikacją po Przymorzu

Plany miałem skromne. Zrobić zakupy, poszukać jakiegoś drobiazgu w sklepie. Wszystko najwygodniej robi się na rowerze także przy okazji trochę jeszcze zarabiałem jako kurier. Efekt? Zakupy dzięki temu kosztowały mnie 88 złotych taniej.

Rowerowy wyskok z przejściem przez wiadukt

Trochę treningu, trochę siłowni za darmo, a nawet z pewną dopłatą za fatygę. Wszystko dzięki możliwościom jakie daje nam szalony wiek XXI. O dostawach na końcu. Zdjęcia tylko dwa. Niespecjalnie piękne, może trochę reporterskie. Stoją

Jak w filmie

Ten dzień rozwożenia posiłków jako żywo przypominał tydzień filmowego Hirayamy,

Elementy "Perfect Days" na rowerze w mieście

Było jeżdżone na rowerze. Najpierw jako kurier a pod wieczór do kina na 'Perfect Days'. Stąd tytuł wpisu. Film opowiada o czyścicielu toalet w Tokio i o tym, że w ży

Brakowało mi jeżdżenia. Znowu falowiec

Znalazło się jedynie 2 godziny na jeżdżenie i symboliczne zarabianie. Najciekawsze było to, że w tak krótkim czasie pracowałem w 3 różnych firmach. O tym później bo widoki są ciekawsze: