Rowerowy wyskok z przejściem przez wiadukt

Trochę treningu, trochę siłowni za darmo, a nawet z pewną dopłatą za fatygę. Wszystko dzięki możliwościom jakie daje nam szalony wiek XXI. O dostawach na końcu.

Zdjęcia tylko dwa. Niespecjalnie piękne, może trochę reporterskie. Stoją jednak za nimi pewne historie.

PXL_20240425_151453748.MP (1).jpg
Wiadukt z początku XX wieku. Pisałem o nim tu. Dla mnie jest przypomnieniem roku 2004. Dlaczego?

Bo 20 lat temu był poważnie remontowany a przyczyną tego było... trzęsienie ziemi jakie mieliśmy w 2004 roku. Tu artykuł o tym co się wówczas działo. U nas na Pomorzu to była rzecz niebywała i kompletnie niespodziewana. Zatrzęsło nami dość wyraźnie (4/10).

Mam wspomnienie z domu: Mama szyjąca na maszynie do szycia, my zdziwieni co to, kto to. Przy drugim wstrząsie trzymałem lustro w przedpokoju. Dalej nie mieliśmy pojęcia co się stało bo było cicho. Dopiero tata jak wrócił z pracy to powiedział, że w radiu usłyszał o trzęsieniu ziemi.

PXL_20240425_152508106.MP.jpg
Zdjęcie z bloku z ulicy Puckiej. Wiele razy już tu byłem. Po lewej centrum biurowe Alchemia, po prawej Olivia Business Centre. Oba przy ulicy Grunwaldzkiej. Na dole domki "Małej Warszawy" gdzie przed wojną mieszkało wielu Polaków związanych z PKP

image.png

Zobaczyłem to przy okazji zrobienia 4 dostaw. Wyszło bardzo dobrze jak na takie dorywcze jeżdżenie. Zarobione 45 złotych. 12 kilometrów. Tempo zarabiania: 37 zł/h. Średnie tętno 117. Start z Oliwy. Pizza na Strzyżę, potem znowu pizza na Zaspę, stąd na Przymorze i potem powrót oczywiście z pizzą przez Wita Stwosza do Oliwy.

image.png

3 zlecenia z Wolta i jedno z Bolta. Fajne było gdy dwie aplikacje zadzwoniły mi jednocześnie. Wybrałem to zlecenie, które płaciło lepiej. Drugą wyłączyłem. Ostatnio Bolt płaci najsłabiej, Wolt nieźle, Uber też, ale bardzo mało z niego zleceń.