Znowu w lombardzie

Postawiłem sobie za cel dzisiaj zrobić te wirtualne 33000 kroków (na e-rowerze). Bardziej to były machnięcia, ale były bo kadencję mój rower lubi. Podzieliłem sobie to jeżdżenie na 3 etapy.

image.png
Pierwszy był Boski!

Pierwsze zlecenie od razu na starcie koło domu i całkiem niezłe. Do centrum Sopotu i potem wrócić połowę drogi. Do zrobienia dość szybko a zapłata 20 zł.
Ta praca jest nieobliczalna. Gdy kończyłem robić to zlecenie to myślałem sobie, że wyląduje w połowie drogi między strefami i jest to miejsce dość beznadziejne. Ani Sopot, ani Gdańsk, ani nawet Oliwa.

Oddałem jedzenie a tam aplikacja mi mówi: "Masz krótki kurs za 40 zł". Zazwyczaj byłby warty jakieś 15 zł. W końcu doczekałem się od Ubera takiej miłej niespodzianki.

Obroty po pierwszej godzinie były w granicach 60-70 zł/h. Bardzo miły start.

Potem było normalnie. Nieźle, czasem jakiś postój. Skończyłem na kawie bo dostawa była 300 metrów od rodzinnego ekspresu do kawy...

image.png

Drugi etap: Miejski.

Ten etap to było uczciwe zarabianie na rozwożeniu po mieście. Były godziny szczytu, szarówka, mnóstwo lamp samochodów. Niespodziewany był kurs do tego samego klienta co wczoraj - do lombardu. Już myślałem, że pogadamy a tu sięgam do torby i jedno z dań rozlane...

Przeprosiłem, poprosiłem o zrobienie zdjęć i napisanie do supportu. Od supportu usłyszałem, że nic się nie stało. Podziękowano mi, też za to, że prosiłem klienta by napisał do nich. Mam nadzieję, że dostanie jakąś zniżkę lub rekompensatę.

image.png

Trzeci etap: Celujemy w 33000.
Zjadłem w domu obiad (część kurierów je na mieście), ale planowałem jeszcze wyjechać na chwilkę. Brakowało mi 4000 kroków. Mogłem ćwiczyć w domu, ale lepiej przy okazji zarabiać... Zrobiłem tylko 2 zlecenia. Tyle wystarczyło. Ostatnie też było z błędem. Zapomniałem przekazać klientowi butelkę wody z kieszeni bocznej. W domu się zorientowałem, ale w telefonie miałem jeszcze adres tego klienta. Z przeprosinami i butelką pojechałem do niego autem.

Tak to leciało.

image.png
Widoki w ten mglisty i wilgotny dzień. W sumie pogoda niezła do jeżdżenia bo nie padało, ale jednak mżawka była nieprzyjemna. A jak jest nieprzyjemnie to się więcej zarabia

image.png
Pamiątka po rozlewce

image.png
6 przykazanie kurierskie. Jeśli dostawa jest do bloku bez windy lub do długiego korytarza to nie myśl, że klient będzie gdzieś blisko drzwi wejściowych

image.png